motywacja motywację

Jak dbać o motywację – cz. 6

Ten wpis  powstaje, późną nocą. Siedzę własnie w hotelu, jakieś 100km od Warszawy. Spytacie co tu robię? Daleko od domu. W hotelu za niemałe pieniądze.

Spełniam swoją pasję. Jedną z wielu. Właśnie wpadłem, do łóżka po długiej wyczerpującej milondze. Która była pięknym zwieńczeniem, warsztatów tangowych. To prawda. Tango jest jedną z moich wielu pasji.

Ale czemu wam to piszę? bo każde hobby, to świetny sposób by zacząć regularnie ćwiczyć. Każde, hobby. Bez wyjątku. Nawet szachy!! Wiecie, że wielu najlepszych szachistów świata, w celu poprawy swoich wyników odbywa regularne treningi? Lepsza kondycja, pozwala im dłużej utrzymać skupienie podczas meczu szachowego.

To jak Tango wpływa na moje ćwiczenia?

Przede wszystkim, mam motywacje do regularnych ćwiczeń. Choć Tango nie jest, mocno wymagające fizycznie – wymaga niesamowitej świadomości swojego ciała. Często drobny ruch partnera ramieniem, czy większa energia włożona w jakiś ruch potrafią zadecydować o całej figurze. Każdy sport, każde ćwiczenia, zwiększają naszą wiedzę o tym, jak nasze ciało działa.

Ćwiczenia, w moim hobby, przydają się też przy dysocjacji. Dysocjacja, występuje często gdy dół ciała, skręcony jest w innym kierunku niż góra. W tym celu warto wykonać codziennie kilka minut ćwiczeń z yogi.

Po co to hobby?

Codzienne regularne ćwiczenia, zanim staną się twoim nawykiem – mogą się wydawać nudne i bezcelowe. Dzięki hobby, jakim dla mnie jest tango, możemy ujrzeć cel w tych ćwiczeniach.

 

UWAGA!! SZANSA NA NAGRODĘ

Wpisujcie w komentarzach swoje hobby. Pierwsza osoba, która wskaże nam takie hobby – w którym ćwiczenia i szeroko pojęty sport nie pomagają ma szansę na nagrodę. A nagrodą będzie reklama w naszym serwisie – dla dowolnej strony/produkty powiązanego ze sportem. W ten sposób, możesz sprawić znajomemu trenerowi wspaniały prezent w nadchodzące święta.

Aczkolwiek, myślę – że nikt takiego hobby nie znajdzie. Myle się?